fbpx

Czyli w jakim kierunku zmierzamy?

Pandemia odbiła swoje szerokie piętno na nas wszystkich. Zmieniła tryb życia, jedzenia, pracy. Zmieniła się nasza codzienność, a wraz z nią pewne nawyki. Częściej przebywamy w naszych „czterech ścianach”, a przy ograniczone dostępności wszystkiego, mamy czas na domowe eksperymenty w wielu dziedzinach.

Ogromna ilość osób wyniosło z rodzinnego domu przekonanie, że to co jest „domowej roboty” jest lepsze, smaczniejsze, ładniejsze, lepiej wykonane i tak dalej. Moja babcia nigdy w życiu nie zamówiła pizzy, ponieważ uważała, że sama zrobi lepszą, a kupne to znaczy gorsze. I faktycznie, coś w tym jest. Przedkłada się to na życie codzienne. Lubimy domowe jedzenie, ciasta, torty lub własnoręcznie uszyte ubrania. Takie „domowe rzemieślnictwo” nas przekonuje, bo to oznacza, że została włożona w to ciężka praca oraz coś, czego nigdy nie znajdziemy w masowej produkcji – serce. Jeżeli coś kochamy, wkładamy w to ten konkretny, niezastąpiony i wyjątkowy składnik.

Po erze szybkiego życia, jedzenia i zakupach w supermarketach, wreszcie zwalniamy tempo. Wolimy mniejsze sklepy, szerzenie kultury slow food oraz slow fashion. Jesteśmy bardziej świadomi, zwracamy uwagę na to co jemy, w co się ubieramy. Od jakiegoś czasu (a zwłaszcza widać to w świecie po pandemii) możemy zaobserwować tendencję do częstego i chętnego wspierania lokalnych rynków oraz rzemiosła. Mamy tym samym pewność, że składniki są najwyższej jakości oraz w wykonanie danych produktów zostały włożone serce oraz pasja. Często zdarza się też, że właśnie za te konkretne rzeczy jesteśmy w stanie zapłacić więcej i wesprzeć tym samym ulubionego twórcę, dzięki czemu może on rozwijać swój biznes, a nam nie będzie się odbijało plastikiem.

Idziemy w kierunku zrównoważonego i świadomego życia, również tego domowego. Po lockdown’ie i przymusowym „areszcie domowym”, zdaliśmy sobie sprawę, że dom jest bardzo ważnym miejscem. Służy nam już nie tylko do spania (tak jak bywało przed 2020 rokiem), ale również do spędzania wolnego czasu, wyciszania się czy uprawiania aktywności fizycznej. Coraz częściej szukamy dodatków do wnętrz aby wygodniej nam się mieszkało oraz szukamy pasji, które można rozwijać w naszych „czterech ścianach”.

Ogólnie rzecz ujmując – zwalniamy tempo i idziemy w kierunku bardziej świadomego i wolniejszego życia.

Created by Chobotz. All rights reserved.  Polityka prywatności