fbpx

„Jak buty mogą być wegańskie?!”

Jakiś czas temu, takie właśnie pytanie padło na moim profilu na TikToku. „Co za bzdury, wegańskie klapki, może jeszcze wegańska woda?” – skwitował ktoś inny.

Zdecydowanie większy sens widziałam w odpowiadaniu na to pierwsze pytanie. Co prawda weganką nie jestem, ale bardzo mnie ciekawią różne trendy oraz nowości w materiałach i rozwiązaniach obuwniczo-odzieżowych. Nurt dążący do wytwarzania przeróżnych rzeczy pochodzących z roślin trwa już od jakiegoś czasu i niektórych wcale to już nie dziwi, ba, nawet są tacy, co szukają tylko takich rozwiązań. Zatem o co właściwie chodzi w tych wegańskich butach?

Otóż chodzi o to, że tak jak w jedzeniu – wegańskie jest to, co nie pochodzi od zwierząt. I taka jest generalna zasada. Obecnie, gdy świadomość ludzka jest coraz większa, możemy znaleźć oznaczenia na ogromnej ilości rzeczy, które wskazują, że dany produkt jest wegański.

Czyli z czego są takie wegańskie buty?

Na rynku możemy znaleźć bardzo szeroki wachlarz materiałów, wykonanych z roślin. Niektóre z nich są naturalnie roślinne, od zawsze, jak na przykład jutowa podeszwa używana do produkcji espadryli. Ale to nie koniec. Bawełniane lub lniane tkaniny używane niekiedy do produkcji tych butów, również są pochodzenia roślinnego. Co prawda, poliester też nie pochodzi od zwierząt, ale nie będziemy się nim dziś zajmować ponieważ rynek ma do zaoferowania znacznie więcej. 

Powstały już roślinne zamienniki skóry zwierzęcej. Taka alternatywa potrafi być tak samo trwała, a dobrze wykonana sprawi, że w dotyku nie poczujemy różnicy. Możemy znaleźć skórę roślinną wykonaną z liści ananasa, liści alokazji (roślina w Brazylii), skóry winogron, jabłek, mango, a nawet z wody kokosowej!  Obecna technologia w połączeniu z wyobraźnią ludzką daje niesamowite efekty.

A Ty, jakie wegańskie buty posiadasz w swojej szafie?