fbpx

 

 

„Jak to, nie powinno się?” – myślimy. „Przecież nic się nie stanie!”. Ale czy na pewno?

Często bywa tak, że trafia się okazja, na którą akurat nie mamy odpowiednich ubrań czy butów. Tak jak ubraniami możemy się jeszcze jakoś podzielić, z butami sprawa wygląda zupełnie inaczej. Dlaczego?

Ano dlatego, że w butach każdy wytwarza swoje własne środowisko bakteryjne, w tym między innymi grzyby i bynajmniej, nie chodzi o takie jadalne. Tak jak na basenie powinniśmy nosić klapki, aby zabezpieczyć nasze stopy przed chorobami grzybicznymi, tak samo powinniśmy unikać pożyczania obuwia.

Nie jest to jedyny argument, bo prawda, są buty zrobione z materiałów, które można wyprać w pralce (co nie jest rekomendowane, ponieważ podczas obijania się w bębnie pralki, istnieje ryzyko ich deformacji lub rozklejenia), ale ze skórzanym obuwiem już tak nie zrobimy.

Kolejną rzeczą jest to, że każdy jest inny. Mało odkrywcze, to prawda, ale w tym tkwi cały sens tego argumentu. Każdy człowiek jest inaczej zbudowany, ma inny kształt stóp, inaczej rozkłada się ciężar ciała, inaczej stawia kroki i inaczej deformuje buty. I oto właśnie w tym wszystkim chodzi. Raz zdeformowane buty raczej nie wrócą do ustawień fabrycznych, jak to możemy zrobić z telefonem. Przez chodzenie w butach zdeformowanych przez kogoś innego, możemy nabawić się bólów kręgosłupa, bioder, kolan i oczywiście stóp. No, i po co?

To samo tyczy się materiałów wierzchnich obuwia, zazwyczaj skóry, choć nie tylko. Każdy, kto ma nawet ten sam rozmiar, może nam te buty lekko rozepchać, a wtedy już będą za duże i możemy się z nimi pożegnać.

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze wszystkimi nowościami i treściami w Chobotz, już teraz zapisz się na newsletter i odbierz darmowy poradnik!

zapisuję się na newsletter i odbieram prezent

Zapraszam Cię również na konto na Instagramie.

Odwiedzam konto na Instargamie

Cho…po buty!

Chobotz